Siedlisko Stary Tartak Pruchna
Chciałabym opowiedzieć Wam o wyjątkowym ślubie w miejscu, które całkowicie mnie oczarowało.
Na mapie śląska jest wiele pięknych, industrialnych lokalizacji, ale jeśli marzy Wam się ślub rustykalny poszukiwania stają się nieco trudniejsze.
Tymczasem zaledwie godzinę od Katowic znajduję się cudowne miejsce. Pamiętam, że kiedy przyjechałam tam po raz pierwszy, zanim poszłam przywitać się z parą, musiałam dać sobie chwilę na podziwianie przepięknych widoków okolicy.
Stary Tartak jest położony w malowniczej miejscowości Pruchna, w okolicy w otoczeniu pól i łąk z widokiem na malownicze stawy. Zanim wejdziesz do głównej sali poczujesz zapach drewna, piesek zamerda do ciebie ogonem, zauważysz mnóstwo detali i unikalnych przedmiotów z historią.
Jeśli zależy Ci na klimacie przyjęcia gdzie panuje luz, goście swobodnie przechodzą z drinkami od parkietu na świeże powietrze to jest idealne miejsce.
Detale w rustykalnym stylu
Chciałaby też chwilę zatrzymać się przy detalach. Jeśli marzy Wam się ślub w określonym stylu, np. rustykalnym, dla najlepszego efektu potrzebnych jest kilka czynników. Po pierwsze – oczywiście miejsce, które wpiszę się w ten klimat. Po drugie dekoracje. Po trzecie, detale! Agata, moja panna młoda, jest grafikiem i jej poczucie estetyki kompletnie mnie oczarowało. Dbałość o małe detale w połączeniu z klimatem miejsca sprawiła, że całość wyglądała obłędnie. Głębokie, brązowo złote kolory drewna idealnie komponowały się z rustykalnym stylem dodatków. Bar, słodki kącik i stół bilardowy były świetną opcją dla tych, którzy musieli odetchnąć od szaleństw na parkiecie.
Przygotowania Pana Młodego
Teraz chwila dla panów. Wprawdzie Stary Tartak ma bardzo klimatyczny pokój, z którego mogliśmy skorzystać, ale zdecydowaliśmy, że zewnętrzna część budynku, opleciona przez bluszcz, wygląda tak pięknie, że będzie idealnym miejscem.
Podczas przygotowań warto być otwartym na takie pomysły. Zdarza mi się sugerować alternatywne rozwiązania na już sprawdzone pomysły. To on Was zależy czy macie ochotę je wypróbować, ale zawsze jestem wdzięczna jeśli pozwolicie mi i sobie na odrobinę odejścia od zasad.
PrzygotowaniaPanny Młodej
Stary Tartak dysponuje przepięknym pokojem, który znajduje się na piętrze. Z balkonu można podziwiać okolicę, a światło wewnątrz jest fantastyczne. Jeśli rozważacie czy przygotowywać się na miejscu przyjęcia, mocno do tego zachęcam.
Przed ceremonią idealnie jest odpocząć z lampką szampana, bez pośpiechu i martwienia się o dojazdy. Agata wybrała suknię, która pasuje do niej idealnie. Zwiewną, elegancką i pięknie płynącą w ruchu. Całość uzupełniła delikatną, ale bardzo efektowną biżuterią.Po przygotowaniach jeszcze tylko zejście na polanę przed tartakiem i…
First Look
First look czyli pierwsze spotkanie pary młodej to tradycja, którą bardzo lubię. Pojawia się coraz częściej i jej ideą jest danie sobie kilku chwil na nacieszenie się sobą przed ceremonią. Wystarczy zaplanować na to nawet 5min choć oczywiście możecie dać sobie więcej czasu.
Spotykacie się w miejscu gdzie jesteście z dala od gości i macie chwilę dla siebie. Reguł na to jak dokładnie ma wyglądać nie mai i być nie powinno. Wszystko zależy od Was. Jeden z pomysłów jest poproszenia Pana Młodego, aby oparł się pokusie odwrócenia od razu, żeby zobaczyć swoją – jeszcze – narzeczoną i po dowolnym znaku jakim może być np. złapanie za rękę, widzicie się po raz pierwszy. Brzmi prosto, ale uwierzcie mi, towarzyszy temu masa emocji.
Ślub humanistyczny w Siedlisku Stary Tartak
Nie powinnam mieć swoich faworytów jeśli chodzi o ceremonię…ALE ;) Śluby humanistyczne zdecydowanie wzbudzają najwięcej emocji. Jednym z powodów jest to, że możecie napisać własne słowa przysięgi i wierzcie mi, nie raz ukradkiem płakałam schowana za aparatem.
Ceremonia w starym Tartaku wyglądała obłędnie. Pod drzewami obok tartaku jest miejsce przygotowane na te okoliczności i potwierdzam, wygląda bajkowo.
Ponieważ był o polsko-turecki ślub, odbywał się przy udziale tłumacza, a całość była zorganizowana bardzo sprawnie.
Ceremonię zakończył rytuał przesypywania pisaków. To piękna tradycja wywodząca się z Hawajów, która polega na przesyłaniu dwóch naczyń z piaskiem – symbolizujących dwa życia, do jednego, wspólnego.
Sesja zdjęciowa w dniu ślubu
Nawet jeśli jesteśmy umówieni na sesję innego dnia, zawsze uwzględniam w scenariuszu czas na mini sesję w dniu ślubu. Powodów jest kilka. Po pierwsze, na sesji innego dnia możecie zdecydować się na zmiany w stylizacji, może pana młoda będzie chciała zmienić makijaż, fryzurę czy kwiaty?
Po drugie, wierzcie mi, naprawdę jest coś takiego jak ślubne emocje i super jest uchwycić ten czas.
Sesja w okolicy Starego Tartaku to bajka. Nie zastanawiasz się gdzie iść, tylko na co się zdecydować. Gdyby nie fakt, że trzeba wracać do gości, mogłabym spędzić tam godziny.
Wesele w Rustykalnym stylu
Slow wedding nie oznacza, że nie będzie ognia na parkiecie. Oznacza, że wszystko robicie w zgodzie ze sobą i tak jak czujecie. Jeśli macie się stresować pierwszym tańcem to po prostu go odpuszczacie. A jeśli wyjdzie spontanicznie, bo poczujecie, że to jest to, co w tej chwili chcecie zrobić, to wbijacie na parkiet. Przyjęcie było pełne emocji. Od występu jednego z gości, który śpiewał przez cały set – rewelacja! Przez słodkości, tańce do najlepszej muzyki, dużo uścisków i wzruszeń.
Kiedy fotografujesz taki ślub, czujesz się po prostu na miejscu. Czujesz pozytywne emocje, które wibrują w powietrzu.
Na koniec chciałam ogromnie podziękować parze – Agata i Berk, dziękuję, że mogłam być z Wami.
Dziękuję też wszystkim podwykonawcom, praca z Wami to była przyjemność.
Miejsce przyjęcia – Siedlisko Stary Tartak
Koordynacja – Ania z The Wedding Day
Filmowiec – Avocado Weddings
DJ – Witold Papierzański
Cukiernia – bemycake
Suknia Panny Młodej – Anna Kara model Coco
Opaska do włosów – Meric Tanin